Przywitanie Dzieci Duchowo Adoptowanych

Przywitanie Dzieci Duchowo Adoptowanych

W niedzielę, 6 grudnia 2015 roku, w czasie Mszy św. wspólnotowej odbyło się uroczyste przywitanie dzieci z Duchowej Adopcji. Podziękowania za dar modlitwy przez 9 miesięcy w intencji dziecka zagrożonego aborcją przyjęły 33 osoby z WŻCh, które podjęły się tego zadania. Ich imiona znalazły się na liście, która przyniesiona wraz z darami, złożona została na ołtarzu. Dziękowaliśmy także tym, którzy poprzez swoją modlitwę przyczynili się do zamknięcia kliniki aborcyjnej przy ulicy Elston w Chicago. (AE)

Zobacz galerię »

Po Mszy św. zbieralismy dary dla bezdomnych z Chicago, które w części, jeszcze tego samego dnia zostały im przekazane. Poniżej świadectwo Ani z przeprowadzonej akcji dla ubogich.

Po dzisiejszym spotkaniu wraz z kolegą i koleżanką pojechaliśmy rozdać część rzeczy, bo z kilkoma bezdomnymi byliśmy umówieni. Michell z Lower Walker Drive zatańczyła z radości – tak cieszyła się nowymi, zimowymi butami. Czekała na nas cały dzień, ufając że przyjedziemy. Wyściskała i poprosiła o buty dla swojego kolegi. Dużo chciała nam jeszcze opowiedzieć, ale większości nie byliśmy w stanie zrozumieć. Myślę, że Michell nie jest do końca sprawna umysłowo. Ciepłą kurtkę, czapkę z uszami, szalik i rękawice podarowaliśmy Luisowi mieszkającemu pod mostem, w Downtown. Luis w przeciwieństwie do Michell mówi bardzo sensownie, jest przyjazny i łatwo się z nim rozmawia. Ma 67 lat i stracił większość palców u nóg, bo mu przemarzły. Pracował kiedyś w fabryce metalu, ale potem mu się nie powiodło – od wielu lat mieszka pod mostem. Bardzo nas wyściskał i złożył zamówienie na kalesony.

Osoby, które spotykamy są różnej rasy i w różnym wieku: murzyni, biali i latynosi, młodzi i starzy. Nie zawsze przyjmują nas tak serdecznie jak dzisiaj. Czasami są zamroczeni alkoholem. W większości, osoby które spotykamy, są uzależnione od narkotyków lub alkoholu lub są upośledzone umysłowo. Staramy się ich nie oceniać. Spotykamy ich w tym miejscu ich drogi życiowej w jakim się znajdują, nie oczekując, że ich życie w jakiś szczególny sposób zmieni się po spotkaniu z nami. Mamy nadzieję, że dajemy im trochę radości. Nasze spotkaniu z Nimi są możliwe dzięki Wam – jesteście częścią tej naszej małej misji. (AF)