Pamięć o Dawidzie

Pamięć o Dawidzie

W czwartek, 12 kwietnia 2018 roku, Mszą św. u ojców jezuitów na Avers pożegnaliśmy naszego przyjaciela Dawida Dębińskiego z grupy Unica Via, który w wieku 28 lat odszedł nagle do domu naszego Ojca. We Mszy św. uczestniczyła rodzina, Wspólnota Życia Chrześcijańskiego, przyjaciele z innych wspólnot w Chicago oraz znajomi i koledzy.

Grupa Unica Via, do której należał Dawid przygotowała oprawę Mszy św. oraz przy wejściu do kaplicy pamiątkowe zdjęcia z wydarzeń wspólnotowych, w których uczestniczył Dawid. Podczas Mszy św. została zebrana składka na potrzeby związane z pogrzebem i przekazana na ręce młodszego brata Dariusza Dębińskiego. Na zakończenie Mszy został odczytany list pożegnalny przygotowany przez grupę Unica Via i odmówiona koronka do Bożego miłosierdzia za śp. Dawida. (JB)

Zobacz galerię »

Pożegnanie naszego przyjaciela Dawida.

Czcigodna rodzino, drodzy przyjaciele, sąsiedzi, koledzy. Zebraliśmy się tutaj, aby towarzyszyć Dawidowi modlitwą w jego ostatniej drodze do Boga. Jest to dla nas wszystkich smutny i trudny czas. Dawid był dla naszej wspólnoty, a szczególnie grupy Unica Via wiernym i oddanym przyjacielem. Wszędzie gdzie się pojawiał wnosił nową energię i życie. Chętnie angażował się w różne posługi między innymi przy sprzedaży biletów na dorocznym balu WŻCh. Aktywnie uczestniczył w przygotowywaniu pikniku jezuickiego, posługiwał na Mszach św. wspólnotowych i w kawiarence. To tylko niektóre z jego posług dla wspólnoty, do której należał. Wspólnota była dla niego bardzo ważna i traktował ją jak swój własny dom, rodzinę. Po przerwie wakacyjnej nie ukrywał radości, że znowu jesteśmy razem. Mówił: „Dobrze was widzieć znowu, stęskniłem się za wami”. Był on dla nas przykładem osoby otwartej, szczerej, prawdziwej, a zarazem bardzo wrażliwej, niczego nie udającej, odważnie wyrażającej to co wewnętrznie czuł. Dawid pozostanie w naszej pamięci jako uczuciowy, ciepły, oddany człowiek o wielkim sercu. Wniósł w nasze spotkania niespotykaną radość, entuzjazm, ciekawość poznania świata i ludzi. Często zmuszał nas do refleksji przez swoje szczere wypowiedzi.

Dawidzie, odszedłeś tak niespodziewanie, odczuwamy Twój brak. Wierzymy jednak, że się spotkamy z Tobą tam w niebie. Chociaż to nagłe rozstanie jest dla nas bolesne to jednak trwamy mocno w wierze i przekonaniu, że to życie jest tylko drogą do celu, a tym celem jest bycie z naszym Panem. To był zaszczyt mieć Ciebie we wspólnocie i grupie Unica Via. Każdy z nas odczuwał Twoją obecność, bo byłeś zauważalny. Twoje pouczycie humoru, osobisty urok i sposób bycia zmieniał smutnego człowieka w radosnego i pogodnego. Nawet gdy czasem coś Cię trapiło, to w towarzystwie nigdy się nie poddawałeś i rozśmieszałeś nas wszystkich. Nie wspominając już o twoich umiejętnościach piłkarskich, grze w szachy, w karty, kalambury czy też tańcu. Nie miałeś sobie równego w poczuciu taktu i rytmu. Każda dziewczyna była uradowana jak poprosiłeś ją do tańca, bo w końcu mogła się wytańczyć. Zjednałeś sobie wielu licznych przyjaciół i znajomych w bardzo krótkim czasie. To sztuka trudna na emigracji. A jednak Ty pobiłeś nas wszystkich, którzy są tutaj z ponad dziesięcioletnim stażem. Byłeś duszą towarzystwa i będzie nam Ciebie brakowało. Każdy z nas z osobna bardzo przeżywa to rozstanie z Tobą. Czujemy jednak Twoją duchową obecność pośród nas, że siedzisz tutaj i uśmiechasz się do nas. Jesteś i będziesz dla nas wszystkich przyjacielem i „dobrym aniołem”.

Dawidzie, pozostaniesz na zawsze w naszych sercach i w naszej pamięci. Wiemy także, że to nie jest ostateczne pożegnanie, ale raczej okazja by powiedzieć sobie „do zobaczenia”, tam w wieczności u naszego kochającego Pana. (Unica Via)